Geoblog.pl    Wjkrzy    Podróże    Azja - po raz pierwszy    Ayutthaya
Zwiń mapę
2007
28
sty

Ayutthaya

 
Tajlandia
Tajlandia, Ayutthaya
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 8403 km
 
Po szaleństwach dnia poprzedniego zwlekamy się na śniadanie. Nie mamy ochoty na żadne zwiedzanie, generalnie chcielibyśmy po prostu choć chwilę odpocząć. Ale to Triada i wypoczynku nie będzie pewnie już nigdy. Po doświadczeniach "głodowych" z wczoraj pakujemy się na maksa, na szczęście bufet jest obfity i urozmaicony. To zresztą jedyny plus naszego hotelu, bo jest to stara rozlatująca się buda. Na szczęście nawet nie pamiętam jak to się nazywało, tak było ładnie. Ale ponieważ przyjechaliśmy o 2 rano a wyjeżdżamy o 9 to nie ma to znaczenia.

Ruiny dawnej stolicy Tajlandii smakują jak wieprzowina słodko-kwaśna. Ruiny są i to pokaźne, ale jak sama nazwa wskazuje są to tylko ruiny (Birmańczycy sprawili się dzielnie i naprawdę zniszczyli to miasto) więc po 5 minutach nie ma co oglądać. Tym niemniej jedziemy jeszcze obejrzeć drugie stanowisko, gdzie ruin jest więcej ale nowej jakości to nie tworzy. Na tym zwiedzanie na dziś się kończy i wracamy do Bangkoku. Moim zdaniem cały ten epizod zwany Ayutthaya nie był potrzebny. Podobnie jak w przypadku pozostałości po II wojnie można sobie to darować. Ayutthaya nie jest ciekawa i moim zdaniem szkoda na nią czasu, no chyba żeby skorzystać z rejsu statkiem po Chao Praya na trasie Bangkok - Ayutthaya, co może być ciekawe.

Tak więc wracamy do Bangkoku.

 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (7)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
Wjkrzy
Włodzimierz Krzysztofik
zwiedził 12.5% świata (25 państw)
Zasoby: 390 wpisów390 253 komentarze253 3081 zdjęć3081 34 pliki multimedialne34
 
Moje podróżewięcej
18.04.2019 - 20.04.2019
 
 
25.01.2019 - 09.02.2019
 
 
29.12.2018 - 01.01.2019